Zając i wilk tęgo popijali. Demoralizowali cały las. Pierwszy przemógł się zając. Przestał pić. Idzie wilk dróżką, patrzy, a tu zajączek na rowerze.
-Skąd u ciebie ten rower?
- Przemogłem się i rzuciłem picie - mówi zając- zamiast wydawać na wódkę - inwestuję w środki lokomocji.
Po jakimś czasie wilk znowu spotyka zajączka, ale już na motorowerze.
- No i co? Nadal inwestujesz?
- Oczywiście! Wkrótce będę miał motocykl!
I stało się. Jedzie zajączek na motorze, a tu wilk. Ale nie piechotą ; tylko przy kierownicy małego samochodziku.
- Orany! - dziwi się zajączek - Skąd masz ten śliczny kabriolecik?
- A widzisz, sprzedałem nasze butelki.
